Żyjemy w czasach, gdy większość z nas nosi zawsze ze sobą aparat fotograficzny umożliwiający robienie zdjęć o jakości niemalże nieosiągalnej jeszcze 30-40 lat temu. Na początku popularyzacji fotografii cyfrowej, nasze telefony zaopatrzone były w aparaty o śmiesznie małej matrycy i optyce bardzo niskiej jakości. Wykonanie nimi dobrego zdjęcia wymagało nie lada zdolności, a i tak często ciężko było odróżnić czy na zdjęciu znajduje się człowiek czy drzewo. Jednak wraz z rozwojem technologii zaczęły pojawiać się telefony “fotograficzne”, a obecnie większość nawet średniopółkowych smatphonów umożliwia wykonywanie zdjęć bardzo dobrej jakości. 

Zjawisko to sprawiło, że ludzie stosunkowo szybko zaczęli nudzić się “idealną” fotografią i zaczęli szukać odskoczni. Stąd obecna moda na używanie filtrów vintage i powrót popularności łomografii. 

Zdjęcia zrobione szpilką

Jednak żeby zrobić zdjęcie, wcale nie potrzebujemy aparatu sensu stricto. Tak naprawdę wystarczy jakikolwiek pojemnik, jak chociażby pudełko po zapałkach lub puszka po cukierkach i pinezka. W ten sposób otrzymujemy camera obscura, powszechnie nazywaną u nas aparatem otworkowym. Ten typ aparatu wykorzystuje właściwości światła, które przechodząc przez otwór w pudełku, rzutuje na jego przeciwległą ściankę obraz. Odpowiednio regulując wielkością otworu oraz czasem naświetlania, jesteśmy w stanie uzyskać ostry obraz. A co najlepsze, dzięki swoim właściwościom aparat taki ma głębię ostrości od zera do nieskończoności. 

Jeżeli chcemy się choć trochę sprofesjonalizować, wystarczy wnętrze pudełka pomalować na czarno (by uniknąć odbijania się światła) oraz dziurkę zrobioną pinezką zastąpić kawałkiem blaszki z nawierconą dziurą ~0.2mm. Do tego, jeżeli chcemy utrwalić to co “widzi” nasz aparat, na tylnej część pojemnika musimy umieścić materiał światłoczuły (np. papier fotograficzny). Oczywiście, wszystkie takie czynności muszą być wykonywane w ciemni, bo inaczej naświetlimy nasz materiał i zdjęcie nie wyjdzie. 

Sposób działania takiego aparatu umożliwia nam także robienie “zbliżeń”. Oddalając materiał światłoczuły od otworu będziemy uzyskiwać powiększenie obserwowanego obrazu, jak w przypadku obiektywu o wysokiej ogniskowej.

Wydrukujmy aparat otworkowy

Opisane wcześniej rozwiązania nadają się do pewnych zastosowań (o których później), jednak nie są szczególnie trwałe. Dodatkowo, jeżeli nie mamy ze sobą przenośnej ciemni lub miejsca, gdzie można by wymienić materiał światłoczuły, będzie to aparat jedno-zdjęciowy. 

Na szczęście fotografia otworkowa staje się coraz bardziej popularna i dostępne są już otwarte projekty umożliwiające między innymi wydrukowanie trwałego aparatu otworkowego na klisze. 

Jednym z najlepiej wykonanych projektów jest ten udostępniony na Instructables przez użytkownika Coconnor55, prowadzącego również stronę http://pinholeprinted.com. Dodatkowo projekt opublikowany został na licencji Creative Commons CC-BY-SA 4.0. Oznacza to, że projekt nie tylko można ściągnąć i wydrukować, ale także legalnie sprzedawać, oczywiście z zaznaczeniem pierwotnego autorstwa. Dodatkowo, w repozytorium Thingiverse znajduje się zaślepka, przeznaczona specjalnie do tego modelu.

Po wydrukowaniu, nie pozostaje nam nic innego jak zrobić zdjęcia. Ale co tu można sfotografować? 

A może sfotografuję Słońce?

Jedną z najciekawszych technik w fotografii jest solarygrafia. Jest to technika polegająca na bardzo długim naświetlaniu materiału światłoczułego. Dzięki temu obiekt, który fotografowaliśmy jest stosunkowo ostry, ale na zdjęciu znajdują się także pewne mazy. Są one wynikiem rejestrowania przez aparat pozornego ruchu Słońca po niebie. 

Oczywiście możemy robić takie zdjęcia przez osiem godzin siedząc przy naszym drogim aparacie, uważając by go ktoś nie ukradł. Ale co jeżeli chcemy naświetlać na przykład przez cały rok? Tutaj idealnie sprawdzają się właśnie małe i tanie aparaty otworkowe. 

Taką małą puszkę montujemy w jakimś niepozornym miejscu i po dłuższym czasie otrzymujemy niesamowite zdjęcia, nieosiągalne przy użyciu innej techniki fotograficznej.

Jeżeli kogoś zainteresował ten temat, to zapraszam na stronę polskiej grupy solarygraficznej: http://www.solarigrafia.pl. Wykorzystane w tym artykule zdjęcia także pochodzą z podanej strony i wykonane zostały przez użytkownika Naffnaff, promującego solarigrafie na YouTube.