Technologia druku 3D rozwija się bardzo szybko, a jednym z jej najbardziej fascynujących aspektów jest drukowanie nieruchomości oraz infrastruktury. Czy za kilka lat będziemy mogli zamieszkać w domu w całości wyprodukowanym przez gigantyczną drukarkę 3D?

Nietypowy filament

Do budowy domów stosuje się innowacyjną technologię drukowania 3D przy pomocy cementu. Wyróżniamy obecnie dwie najpopularniejsze metody takiego druku – mokrą oraz suchą. Pierwszą z nich jest podawanie do drukarki gotowego filamentu w postaci rozrobionego wcześniej cementu. Oferuje ona lepsze przemieszanie materiału i nieco dokładniejszą jego aplikację, ale wymaga dodatkowej infrastruktury w postaci pompy i specjalnej mieszarki lub dostarczania go klasycznymi betoniarkami. W przypadku metody suchej wszystkie składniki filamentu rozrabiane są bezpośrednio w dyszy drukarki. Tak przygotowany cement aplikowany jest warstwa po warstwie w kontrolowany sposób. Szczególną uwagę zwraca się na precyzję nakładania, gdyż każde nieszczelności konstrukcji osłabią jej wytrzymałość i zwiększą termoprzepuszczalność.

Przełomowa technologia

COBOD to akronim od Construction Of Buildings On Demand (w wolnym tłumaczeniu – Konstrukcja Budynków Na Życzenie). Firma ta zajmuje się produkcją przemysłowych drukarek oraz rozwiązań związanych z drukowaniem przy pomocy cementu. Pierwszy sukces odniosła ona w 2017 roku, kiedy to udało jej się wydrukować cały prototyp budynku – The BOD. Sam projekt miał za zadanie pokazać możliwości technologii oraz udowodnić, że jej wykorzystanie jest opłacalne ekonomicznie. Wyróżniał się on finezyjnym kształtem, w którym jedyną całkowicie płaską powierzchnią były okna oraz drzwi wejściowe. Docelowo firma chce, aby jej maszyny drukujące były w pełni autonomiczne, a nowoczesny plac budowy był operowany tylko i wyłącznie za pomocą robotów.

Ekipa odpowiedzialna za „wydrukowanie” domu wraz z samą drukarką

Fenomenalny pokaz możliwości sprzętu firmy COBOD

W Kamp C, czyli belgijskim poligonie badawczym 7 lipca oddano do użytku kolejny dom wydrukowany przez firmę COBOD. Jest to prawdziwy przeskok technologiczny względem poprzedniej iteracji. Nowy budynek ma ponad 90 metrów kwadratowych powierzchni, czyli prawie 20 razy więcej niż The BOD. Posiada on dwie w pełni użytkowe kondygnacje. W porównaniu do konstrukcji budowanych w tym regionie jest on prawie 3 razy sztywniejszy niż klasyczne murowane domy o zbliżonym metrażu. Jego drukowanie trwało 3 tygodnie, ale COBOD uważa, że wraz z rozwojem technologii mogłoby zostać wykonane w ciągu zaledwie 2 dni roboczych. Oszczędność wynosi nawet do 60% w porównaniu do klasycznie stawianych nieruchomości.

Samo drukowanie odbywa się za pomocą gigantycznej drukarki 3D, której dysza jest jednocześnie mieszarką cementu. Możliwości tego sprzętu są praktycznie nieograniczone. Udowodnił to niedawny pokaz, który COBOD przeprowadziło wraz z najnowszymi partnerami, którymi są GE Renewable Energy oraz LafargeHolcim. Polegał on na wydrukowaniu 10-metrowej podstawy pod turbinę wiatrową. Jedną z największych zalet rozwiązania tego typu jest brak konieczności transportowania gotowych prefabrykatów korpusu turbiny. Z racji ich gabarytów wymagają specjalnych zezwoleń i wynajęcia drogiej spedycji nadgabarytowej do transportu.