Jak pewnie zauważyliście, w sklepiku Materialination, kilka dni temu pojawił się PIRX – drukarka 3D w świetnej cenie. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z ekipą odpowiedzialną za projekt Pirxa. Jeśli po przeczytaniu tego wpisu, będziecie mieli ochotę sprawić sobie PIRXa, musicie się spieszyć, zostało dosłownie ostatnie kilka sztuk!

babura

Michał Frączek: Na początek, standardowe pytanie: powiedzcie coś o swojej firmie. Skąd się znacie i skąd pomysł na budowę drukarki 3D?

Piotr Lipert: Poznaliśmy się dzięki olimpiadzie fizycznej w liceum, chodziliśmy do krakowskiej piątki. Na studiach Krzysztof pojechał na staż do Szwajcarii, ale okazało się że jest tam okropnie nieciekawie, gdzieś zobaczył pierwszą drukarkę i wrócił z pomysłem budowy. Od jakiegoś czasu chcieliśmy wspólnie założyć własną firmę – mieliśmy nawet jeden software’owy projekt, ale dopiero druk 3D ze swoimi fantastycznymi możliwościami zainspirował nas do zdecydowanego działania.

MF: Kto jest kim? Przedstawcie swój team:

Krzysiek Stanik jest głównym konstruktorem, człowiekiem którego pierwsza w życiu przeczytana książka nazywała się “Jak to działa?”. Budował różne rzeczy od dzieciństwa, w wolnych od pracy chwilach w początkowej fazie naszego przedsięwzięcia zajmował się dla przykładu skonstruowaniem podwodnego robota. Za mechanikę, narzędzia i wykonywanie części odpowiada  Łukasz Jakubowski, który potrafi obrabiać każdy materiał, od drewna do tytanu. Jasiek Fuerst programuje software i układy elektroniczne oraz doskonale zna się na procesie drukowania. Ja zajmuje się sprawami organizacyjnymi i programowaniem.

1372966_10201916399939168_813617335_n

MF: Zdecydowaliście się na sprzedaż swojej drukarki w bardzo atrakcyjnej cenie. Postanowiliście wypowiedzieć konkurencji wojnę cenową? Skąd takie duże różnice?

W porównaniu do konkurencji, w rozwój naszego biznesu włożyliśmy stosunkowo mało pieniędzy, za to gigantyczną ilość serca i pracy. Nie potrzebujemy narzucać nierealnie wysokiej ceny, aby osiągnąć zadowalające nas wyniki finansowe a miarą naszego sukcesu jest liczba zadowolonych klientów. Dlatego obraliśmy nieszablonowy kurs dla naszej łajby; chcemy uczestniczyć w rewolucji 3d pełną gęba. Marzy nam się, żeby nasza drukarka stała na każdym biurku. Do tego oczywiście okropnie daleko – ale każda nawet tysiącmilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Jako taki pierwszy krok można potraktować wysiłek, setki godzin optymalizacji konstrukcji i kosztów żeby móc sprzedawać Pirxa dla szerszego grona odbiorców.

MF: Do kogo kierujecie swój produkt?

W pierwszej fazie chcielibyśmy do siebie przekonać środowiska związane z architekturą, formami przemysłowymi i designem – generalnie twórców. Liczymy że nasze urządzenie znajdzie zastosowanie nie tylko w profesjonalnych biurach zajmujących sie projektowaniem, ale także wśród studentów tego typu kierunków. Docelowo myślimy oczywiście o masowym odbiorcy.

MF: W bardziej technicznej części rozmowy standardowo musimy zapytać o jakość oraz prędkość wydruku. Jak wypadacie na tle konkurencji? Podajcie liczby które wszyscy kochają porównywać.

Od samego początku za jeden z priorytetów wyznaczyliśmy sobie jakość wydruków, spędziliśmy sporo czasu na dopracowaniu kluczowego elementu, który na jakość ma największy wpływ, czyli głowicy. Myślę, że aby się przekonać najlepiej zerknąć na zdjęcia, które będziemy sukcesywnie wrzucać na nasz facebook’owy profil, albo wpaść do nas w odwiedziny do Krakowa. Realna prędkość wydruku to około 100mm/s. Jesteśmy bardzo dumni z tego, że udało nam się stworzyć urządzenie, które pod technicznym względem w niczym nie odbiega od najbardziej znanych drukarek konsumenckich.

MF: Konstrukcja jest zbliżona do Ulitmakera oraz Makerbota, dlaczego zdecydowaliście się na takie rozwiązanie? Uważacie, że jest najlepsze?

Zanim zabraliśmy się do tworzenia własnego projektu usiedliśmy i porządnie przeanalizowaliśmy wszystkie dostępne na rynku drukarki pod względem widocznych rozwiązań technicznych. Szybko doszliśmy do wniosku że układ, w którym głowica porusza się w osiach XY a stół w osi Z jest najbardziej eleganckim rozwiązaniem zapewniającym najlepszą jakość wydruku przy świetnym stosunku pola roboczego do gabarytów urządzenia. Nie wywarzaliśmy otwartych drzwi,  zebraliśmy razem wszystkie (naszym zdaniem) najlepsze pomysły w jedno urządzenie i tak powstał pierwszy prototyp. Potem dopiero obserwowaliśmy, testowaliśmy i zastanawialiśmy się co zmienić żeby drukarka była jeszcze dokładniejsza i prostsza w użytkowaniu.

MF: Z tego co mówiliście konstrukcja drukarki jest Waszego autorstwa: jak długo nad nią pracowaliście?

Na samym początku naszej przygody z drukarkami 3D bawiliśmy się w składanie RepRap’ów. Były bardzo awaryjne i uciążliwe w użytkowaniu. Zdecydowaliśmy, że rozwijanie tego projektu jest pozbawione sensu i postanowiliśmy stworzyć od zera własną konstrukcję nad którą pracowaliśmy około pół roku, w trakcie również rozwijaliśmy warsztat w którym produkujemy kluczowe komponenty naszej drukarki. Włożyliśmy naprawdę dużo wysiłku w to żeby nasz produkt był maksymalnie dopracowany.

4

MF: W naszym sklepiku wylądowało 10 sztuk drukarki w cenie 2299 zł brutto, czas oczekiwania to 5-6 tygodni. Co będzie dalej? Czy w przyszłości chcecie ruszyć z masową produkcją, zmniejszając tym samym czas oczekiwania na drukarkę?

Czas oczekiwania jest niestety w tym momencie nie do ominięcia, nie możemy zamówić potrzebnych do złożenia urządzeń części ponieważ wszystkie pieniądze jakie mieliśmy wpompowaliśmy w prototypy, maszyny, narzędzia i pizze. Mamy nadzieję, że po pierwszym rzucie Pirxa będziemy w stanie wysyłać nasz produkt od razu po otrzymaniu płatności. Poświęciliśmy też trochę czasu na zaplecze produkcyjne więc jestem pewien, że zdołamy obsłużyć nawet bardzo dużą liczbę zamówień.

MF: Jak planujecie załatwić sprawę gwarancji i wsparcia technicznego?

Przede wszystkim dołożyliśmy starań aby nasza drukarka była jak najbardziej bezawaryjna. Jeden z naszych prototypów jest dość intensywnie eksploatowany od 3 miesięcy i pomimo naszej szczerej woli, nie udało nam się w nim nic zepsuć. Najczęstszą awarią występującą w drukarkach FDM jest zatkana głowica, zdarzyć się to może kiedy do głowicy dostanie się jakieś zabrudzenie na przykład przez złe magazynowanie filamentu. Jesteśmy świadomi, że nie jesteśmy w stanie ominąć tego typu problemów w naszej drukarce, dlatego w zestawie z każdą drukarką dajemy jedną dyszę wymienną na zapas. W przypadku większych awarii będzie trzeba wysłać urządzenie do nas do serwisu.

MF: Wybraliście obudowę ze sklejki: to wybór cenowy czy wzorniczy?  Wielu ludziom  taki desig kojarzy się to z innymi, znanymi  drukarkami 3D i projektami Do It Yourself.

Przy wyborze materiału braliśmy pod uwagę mnóstwo aspektów takich jak cena, wytrzymałość łatwość produkcji i później składania. Sklejka okazała się idealnym kandydatem, jest sztywna, niedroga w produkcji i oferuje duże możliwości w projektowaniu. Udało nam się z niej wykonać nie tylko konstrukcję naszego urządzenia ale także wszystkie wózki, osłonę na elektronikę czy szpulę na którą nawinięty jest filament. Sam wygląd jest oczywiście kwestią gustu ale ku naszej uciesze obserwujemy, że zdecydowanej większości osób, które przychodzą do nas obejrzeć drukarkę bardzo się sklejka podoba. Myślę że, w przypadku tych lepiej obeznanych w temacie skojarzenia ze sprawdzonymi produktami z zachodu działają na naszą korzyść.

MF: Jakie macie plany na przyszłość? Kołaczą się Wam w głowach kolejne modele drukarek? Możecie uchylić rąbka tajemnicy?

Pracujemy aktualnie nad kolejną iteracją Pirxa, z wieloma nowymi funkcjonalnościami – modułem wifi, dedykowanym oprogramowaniem i mnóstwem drobnych usprawnień. Równolegle badamy możliwość produkcji drukarki o konstrukcji stalowej, powoli zaczynamy się zaznajamiać z możliwościami jakie oferuje gięcie laserowo wyciętej blachy. W perspektywie czasu chcielibyśmy dodać do naszej oferty inne domowe narzędzia CNC, jak na przykład frezarkę – którą bardzo łatwo skonstruować na bazie projektu, który już mamy. Co dalej? W naszych głowach rodzi się mnóstwo szalonych pomysłów: drukarka na żywicę światłoutwardzalną, quadrocoptery, domowe roboty, megazordy…

MF: Na koniec jesteśmy ciekawi Waszej opinii na temat  przyszłości druku 3D. Myślicie, że czeka nas prawdziwa rewolucja przemysłowa?

Co do samego druku  3D jesteśmy zdania że w ciągu najbliższych kilku lat , dzięki obniżaniu kosztów i poprawianiu jakości, drukarki 3d staną się tak popularne jak komputery – każdy będzie miał taką w domu. Dlatego wierzymy że, rozpoczyna się nowa rewolucja przemysłowa.  Dzięki tanim narzędziom CNC oraz możliwościom komunikacji i współpracy przez internet każdy z nas może być twórcą, odkrywcą, wynalazcą. Dzięki dostępności tych narzędzi (tanie plotery CNC, frezarki, drukarki do komórek i elektroniki) oraz niskich kosztów ich użytkowania powstanie wiele technologii rodem z filmów science ficition wymyślonych i zaimplementowanych przez zwykłych ludzi. Niedowiarkom polecam zerknąć chociażby tutaj – gdzie już powoli dzieje się magia!

Jeśli macie pytania do chłopaków, możecie skontaktować się z nimi bezpośrednio: piotr.lipert@gmail.com Zapraszamy również na oficjalną stronę projektu: pirx3d.com