Na łamach Materialination przedstawialiśmy już nie tylko domy, ale nawet całe apartamentowce drukowane w 3D z cementu. Natomiast nawet my nie spodziewaliśmy się zobaczyć budynków w 100% stworzonych z ziemi i wody. Taki wyczyn udał się firmie WASP, która połączyła siły z inżynierami z biura architektonicznego MC A oraz sztabem technologicznym włoskiego potentata chemii budowlanej – Mapei. Zatem w jaki sposób osiągnięto ten spektakularny sukces?

Innowacyjne podejście do skomplikowanego zadania

Globalny wzrost populacji ludzkości oznacza konieczność zmiany podejścia do budowy domów. Współczesne budownictwo wymaga ogromnych nakładów pracy, siły roboczej a także czasu. To wszystko przekłada się na bardzo wysokie koszty przenoszone na klienta końcowego, którego często zwyczajnie nie stać na zakup własnego mieszkania. Dlatego każdego z nas powinny cieszyć postępy w dziedzinie druku 3D nieruchomości, który to daje nadzieję na odwrócenie trendu wzrostowego cen oraz na zapewnienie łatwiejszego dostępu do tanich mieszkań.

Taką właśnie misję ma pełnić dom wchodzący w skład projektu TECLA. To owalna konstrukcja zbudowana tylko i wyłącznie z materiałów pozyskanych w miejscu jej budowy. Wydobywa się je z gleby przy pomocy klasycznej koparki, a następnie przesiewa i miesza w specjalnej maszynie. Ważne jednak jest, by ziemia była mocno gliniasta, ponieważ tylko to jest w stanie zagwarantować odpowiednią nośność całej konstrukcji budynku.

Jednak sam materiał nie wystarczy, by zbudować dom. W tym celu WASP zaprzągł do pracy swój flagowy produkt – Crane WASP. Jest to specjalna, w pełni modularna drukarka 3D o nieskończonej powierzchni roboczej. Pole drukowania można dostosować do wymagań danej inwestycji dzięki możliwości łączenia ze sobą poszczególnych modułów maszyny.

Pojedynczy moduł jest w stanie drukować budynki o średnicy 6,6 metra i wysokości dochodzącej do 3 metrów. Moduły mogą być ze sobą dowolnie łączone, tworząc tym samym strukturę plastra miodu. Każdy z nich posiada swoją własną drukarkę Crane WASP, co zapewnia możliwość niemal nieskończonego skalowania całej budowy.

Warto również dodać, że poszczególne drukarki mogą pracować niezależnie lub ze sobą wzajemnie współpracować. Dzięki temu możliwe staje się budowanie finezyjnych kształtów, a także tworzenie praktycznych korytarzy czy osobnych pokojów.

Ekologiczne i energooszczędne domy

Co prawda sam wygląd domów wydrukowanych w ramach projektu TECLA nie musi się każdemu podobać, natomiast posiadają one szereg niepodważalnych zalet. Największą z nich jest praktycznie zerowy wpływ na środowisko naturalne. Budynek powstaje z naturalnych materiałów pobranych w bezpośredniej okolicy całej inwestycji. Co więcej, w przyszłości będzie można je poddać recyklingowi i wybudować z nich kolejne domy.

Imponujące jest również zużycie energii podczas konstrukcji pojedynczego domostwa – WASP chwali się wynikiem wynoszącym zaledwie 6kW. To wszystko sprawia, że deweloperzy korzystający z technologii TECLA będą mogli oferować domy w bardzo korzystnych cenach. Kto wie – być może w przyszłości pomoże to rozwiązać problem z dostępnością mieszkań w krajach Trzeciego Świata?