Jedną z obecnie najgorętszych kampanii crowdfundingowych w serwisie Indiegogo jest Superstrata. To zwykły karbonowy rower czy początek zupełnie nowego trendu w kolarstwie?

Piórkowa waga oraz gigantyczna wytrzymałość

Superstrata to prototyp roweru, którego cały frameset (rama i widelec) oraz większość komponentów zostaną w całości wydrukowane z kompozytowego włókna węglowego. Rama oraz poszczególne części maszyny zostaną wyprodukowane jako jeden element. Brak kleju zabezpieczy elementy przed pękaniem lub rozklejaniem się w newralgicznych miejscach. Opcjonalnie będzie można zamówić do niego koła też stworzone przy pomocy tej samej technologii. W efekcie otrzymamy niezwykle lekki i solidny rower.

Producent chwali się, że zastosowane materiały będą 61 razy bardziej wytrzymałe od stali i 15 razy trwalsze od tytanu. W sumie nie ma się czemu dziwić – karbon to wspaniały materiał, który systematycznie podbija kolarski rynek. Uwagę przykuwa jednak coś zupełnie innego – materiał, z którego zbudowana będzie Superstrata, ma być nawet o 50% wytrzymalszy od tradycyjnych włókien węglowych. Pozwoli to na jeszcze większą redukcję masy. Najuboższa wersja roweru będzie ważyć około 7,5kg. Jest to fenomenalna waga – dla porównania maszyny profesjonalnych kolarzy startujących w wyścigu UCI World Tour muszą być cięższe niż 6,8kg. Dlatego też, jeśli zdecydujemy się wybrać Superstratę z osprzętem wyższej klasy, będziemy mogli liczyć na jeszcze niższą masę, dorównując tym samym poziomowi wyścigowych rowerów.

Rama skrojona na miarę

Największą zaletą i zarazem innowacją jest możliwość dokładnego dopasowania Superstraty do swoich gabarytów i potrzeb. Do tej pory, stojąc przed zakupem nowego roweru, mieliśmy do wyboru z góry narzuconą rozmiarówkę. Można było ją porównać do zakupu ubrania w odzieżowej sieciówce, tym bardziej, że oznaczenia wielkości ram występowały zazwyczaj od S do XL. Superstrata oferuje zupełnie nowe podejście, które można porównać do zakupu garnituru szytego na miarę. Przed zakupem roweru zostaniemy poproszeni o wykonanie 18 pomiarów różnych części ciała. Dodatkowo będziemy mogli określić preferowany przez nas styl jazdy. Bogate możliwości konfiguracji pozwolą dopasować Superstratę zarówno do jazdy po nawierzchniach utwardzonych, jak i bezdrożach. Sam rower będzie oferowany z płaską kierownicą, a dla fanów kolarstwa szosowego udostępniona zostanie także opcja z „barankiem”. Producent nie zapomina też o bardzo popularnym segmencie rowerów gravel. Maksymalny prześwit ramy umożliwi jazdę na oponach o szerokości wynoszącej nawet 40c.

Rower już mamy – teraz pora na kask

Chociaż wielu kolarzy się przed nim broni, bezsprzecznym faktem jest, że potrafi on uratować życie. Mowa oczywiście o kasku rowerowym. Wbrew obiegowej opinii zbyt twardy kask kiepsko chroni głowę. Aby zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa, kluczowe jest optymalne dopasowanie do kształtu naszej czaszki, co jest dość trudnym zadaniem w przypadku klasycznych hełmów. Dlatego też firma HEXR wychodzi naprzeciw oczekiwaniom kolarzy i pracuje nad masową produkcją superbezpiecznych kasków kolarskich. W przeciwieństwie do klasycznych hełmów za amortyzację uderzenia nie odpowiadają gąbki, tylko specjalny szkielet w kształcie plastra miodu, który odkształca się podczas uderzenia.

Tradycyjny kask z lewej i HEXR z prawej

Pozwala to rozpraszać znacznie większe przeciążenia i zredukować siły rotacyjne, minimalizując przy tym ryzyko wstrząsu mózgu. Klasyczny kask rozprasza tylko około 30% mocy uderzenia. HEXR chwali się, że jego produkt jest w stanie podwoić tę liczbę. Kolejną zaletą takiego kasku jest świetna aerodynamika i dużo lepsze wentylowanie głowy rowerzysty. Na kask można już składać zamówienia, a jego obecna cena wynosi 299 funtów brytyjskich (około 1 445 zł).