Większość dostępnych na rynku technologii druku 3D opiera się głównie na podgrzewaniu substratu lub jego reakcji z kwantami światła. Niektóre z technologii, jak chociażby SLS, wykorzystują oba te zjawiska, a dzięki naukowcom z Bristolu do tej krótkiej listy możemy dopisać “drukowanie” za pomocą fal dźwiękowych.

W swoim artykule wspomniani naukowcy opisali metodę Sonolitografii. Technologii, która wykorzystuje macierz głośników ultradźwiękowych generujących gęstą siatkę fal stojących. Zdolność przemieszczania materii z zastosowanie fali stojącej przedstawili wcześniej naukowcy z Tokio publikując przy tym film przedstawiających niesamowite możliwości tej technologii.

W omawianym artykule autorzy wykorzystali falę stojącą do modelowania strumienia cieczy przepływającej przez pole akustyczne. Technologia ta pozwala na “zadrukowywanie” bardzo małych (mikrometrowych) powierzchni, ale także tych znacznie większych, liczonych w centymetrach. Dodatkowo opracowany proces charakteryzuje się bardzo dużą elastycznością w zakresie osadzanych materiałów, którymi mogą być nie tylko polimery, ale także białka, aerozole czy zawiesiny komórkowe. Umożliwia ona także zadrukowywanie nierównych powierzchni wykonanych z różnych materiałów. 


Jak zaznaczają autorzy, cały układ zbudowany jest z tanich i powszechnie dostępnych części, a modułowa budowa pozwala na bezproblemowe wymienianie i ulepszanie konkretnych elementów drukarki. 

Źródło grafik: Wiley