Od wielu lat pasjonuję się starymi komputerami i konsolami. Często zdarza mi się znajdować jakieś bardzo zniszczone egzemplarze i przywracać im dawną świetność. Niestety obecnie mam na to coraz mniej czasu, a dodatkowo moja kolekcja zaczęła zajmować za dużo miejsca. Jednak istnieje pewna dziedzina, o której bardzo chętnie czytam, mianowicie sprzęty DIY nawiązujące do konsol retro. 

Zdaję sobie sprawę, że opisanie tej kategorii w jednym artykule jest raczej niewykonalne, dlatego skupię się na paru przykładach, które podobały mi się najbardziej lub sam chciałbym je zbudować. 

Drukowane breloki

Chciałbym zacząć od czegoś bardzo prostego, czego wykonanie nie zajmie zbyt wiele czasu. Dlatego wydaje mi się, że wszelkiego typu wisiorki są idealnym wyborem. Nadają one np. kluczom ciekawy wygląd, a dodatkowo pozwalają na odróżnienie swojego pęku kluczy od tych należących do innych członków rodziny. 

Obudowy do RaspberryPi

Większość osób zajmująca się szeroko pojętym tematem DIY używa, lub chociaż dobrze zna RaspberryPi. Ten miniaturowy komputer świetnie sprawdza się w bardzo wielu zastosowaniach. Jednak kupując go w sklepie dostajemy gołą płytkę PCB z odsłoniętymi pinami i stykami. Na rynku dostępne są ogromne ilości obudów, jednak największa radość, moim zdaniem, jest jeżeli wykona się ją samemu. Na portalach Instructables i Thingiverse, znajduje się bardzo wiele przykładów, w tym takie wzorowane chociażby na starym, poczciwym NES’ie. 

Maszyna arcade

Chyba każdy człowiek wychowany w latach 80 i 90 doskonale pamięta salony arcade, gdzie za drobną opłatą można było pograć w niesamowite tytuły takie jak Tekken czy Cadillacs and Dinosaurs. Jednak czasy świetności takich salonów przeminęły już dawno temu i możemy je spotkać już tylko w nadmorskich kurortach. Jeżeli chcielibyśmy cofnąć się do czasów dzieciństwa, to oczywiście można zakupić ogromną, zajmująca dużo miejsca szafę arcade, jednak są prostsze rozwiązania. Jeżeli nie brzydzi nas emulacja, to wykonana samemu i zaopatrzona w retroPi maszyna arcade będzie świetnym (i znacznie tańszym) rozwiązaniem. Przykładem takiego projektu jest OpenCADE, będący drukowaną, modularną i w pełni modyfikowalną maszyną arcade. Dodatkowo umożliwia ona zamontowanie nie tylko klasycznego joystick’a z przyciskami, ale także trackball i spinner służące do sterowania w konkretnych tytułach. 

Konsola przenośna oparta o Raspberry Pi

Prawie każda marka konsolowa doczekała się swoich konsol przenośnych. Natomiast obecnie coraz popularniejsze stają się maszyny pozwalające na granie w tytuły z starszych konsol. Prym wiodą projekty oparte o RetroPie – launcher bazowany na systemie Raspbian – umożliwiający emulowanie bardzo wielu konsol i silników (np. ScummVM). 

Dobrym przedstawicielem takiego ruchu jest PortaBerry Pi. Projekt stworzony przez użytkownika 3Derp wykorzystuje RaspberryPi B, drukowaną obudowę oraz parę części pozyskanych z zepsutych kontrolerów do stworzenia przenośnej konsoli, która umożliwia mobilne granie w gry z chociażby pierwszego Playstation. Autor ten stworzył także ulepszoną wersję, dostępną pod nazwą PortaBerry Pi Ultra

Wśród podobnych projektów najbardziej wyróżniają się te, których głównym celem jest miniaturyzacja. Choć sam nie jestem jej szczególnym fanem, to doceniam pracę włożoną w projekty takie jak NanoPiBoy, które starają się zmieścić wszystkie komponenty konsoli w jak najmniejszej formie. 

 Konsola przenośna oparta o Arduino

Oczywiście to, że zminiaturyzowany komputer ze stosunkowo mocnym procesorem może emulować ponad 30 letnie konsole nikogo nie zaskakuje. Jednak stworzenie konsoli opartej o proste mikrokontrolery Arduino, to jest coś, co zawsze robi na mnie wrażenie. Co ciekawe, projekty takie jak Arduboy czy Gamebuino, nie tylko pozwalają na granie w komercyjnie dostępne gry, ale także na wgrywanie własnych lub udostępnionych przez społeczność programów. Stanowi to ogromną zachętę do wypróbowania swoich sił w garażowym game dev’ie. 

Natomiast jeżeli nie interesuje nas tworzenie swoich własnych gier, twórcy Arduboy sprzedają także swoje mikrokonsole z klasycznymi oficjalnie licencjonowanymi grami jak np. Pac-Man czy Tetris

Przenośne “duże” konsole

Ostatnią grupą są konsole wymagające największych zdolności, wiedzy i doświadczenia. Nie są to bowiem ani emulatory, ani zestawy wykorzystujące gotowe prefabrykaty. Są to projekty polegające na stworzeniu mobilnych konsol domowych poprzez ich wybebeszanie i próbę umieszczenia ich komponentów w mobilnych obudowanych. Tego typu modyfikacje bardzo często opierają się między innymi na wycinaniu i “skracaniu” płytek PCB znajdujących się oryginalnie w dużych konsolach. 

Przykładem takiego projektu może być PiiWii, będący zminiaturyzowaną wersją Nintendo Wii. By konsola mogła zmieścić się w dłoni (i dla ograniczenia zużycia baterii) pozbawiona została między innymi czytnika płyt. Jednak gry nadal można odpalać z użyciem pamięci zewnętrznej. Dodatkowo autor dodał do projektu przyciski i gałki analogowe z GameCube’a, prawdopodobnie ze względu na fakt, że przez wielu pad ten uznawany jest za najlepszy w historii konsol domowych.