W ciągu ostatnich kilku lat na naszych oczach dzieje się prawdziwa kosmiczna rewolucja. Jeszcze do niedawna kompletnym absurdem wydawała się myśl o rakiecie wielokrotnego użytku. Dziś stało się to już faktem, a innowacyjne kosmiczne startupy powstają jak grzyby po deszczu. Jednym z nich jest właśnie Relativity, którego ambicją jest drukowanie rakiet w technologii druku 3D.

Fenomenalna technologia, która pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze

Kluczem do osiągnięcia swojego celu według Relativity jest pełna automatyzacja budowy rakiet. Przedsiębiorstwo chce powtórzyć sukces Henrego Forda, który stworzył pierwszą w historii linię montażową. Stargate Factory (tak właśnie nazywane będą specjalne hale produkcyjne Relativity) będzie składać z ruchomych linii montażowych obsługiwanych całkowicie autonomicznie przez sztuczną inteligencję. Jej sercem jest gigantyczna (obecnie największa na świecie) drukarka 3D, w której jako filament służyć będzie specjalny stop metalu. Ma to umożliwić wytworzenie kompletnej rakiety w ciągu zaledwie 60 dni. Dodatkowym atutem takiego podejścia ma być znacznie mniejsza liczba części składowych. A jak nie od dzisiaj wiadomo – czym mniej części, tym mniej może się zepsuć. Dla porównania czas produkcji standardowej rakiety kosmicznej trwa nawet do 2 lat. Natomiast gotowy produkt składa się z ponad 100 000 części. Do tego dochodzi skomplikowany łańcuch zaopatrzeniowy i logistyczny, ponieważ poszczególne części produkowane są w różnych fabrykach, przez całkowicie osobne przedsiębiorstwa.

Czy druk 3D jest w stanie zapewnić odpowiedni poziom wytrzymałości i bezpieczeństwa?

Wielu sceptyków obawia się, że rakiety kosmiczne podczas swojej eksploatacji są narażane na tak bardzo duże siły i przeciążenia, że technologia druku 3D jest po prostu niewystarczająca do ich poprawnej eksploatacji. Mimo tego Relativity uważa, że ich przełomowa technologia jest w stanie zapewnić bezpieczny start. Całkowicie możliwe będzie też operowanie statkiem kosmicznym nawet w tak ekstremalnych warunkach. Budowa wszystkich rakiet będzie odbywać się przy pomocy sztucznej inteligencji. Eliminuje to czynnik ludzki i zapewnia niespotykaną do tej pory szybkość i powtarzalność produkcji. Dodatkowo na każdym etapie jej powstawania będzie dokładnie badana przez szereg precyzyjnych czujników. Poszczególne jej elementy będą dodatkowo poddawane zaawansowanym symulacjom.

Globalna pandemia koronawirusa pokazuje siłę autonomicznego druku 3D

Podczas epidemii, gdy większość gałęzi gospodarki zostało zmuszone do przerwania swojej pracy, Relativity jako jedna z nielicznych firm pracowała na pełnych obrotach. Już na obecnym etapie praca Stargate Factory może odbywać się prawie całkowicie autonomicznie, a pracownicy są potrzebni tylko do okresowej kontroli, czyszczenia maszyn i uzupełniania ich filamentu. Ostatecznym celem Relativity jest wyprodukowanie rakiety gotowej do startu, w której 95% części zostanie wydrukowane w 3D i zmontowane przez roboty.