Jakiś czas temu pisałem o bardzo ciekawej technice fotografii jaką jest solarygrafia. Polega ona na wykonywaniu zdjęć poprzez bardzo długie naświetlanie materiału światłoczułego, dzięki czemu uzyskujemy obraz na którym zauważyć można długie fale świetlne. Są one niczym innym jak zarejestrowanym na kliszy pozornym ruchem słońca.  Efekt ten jest niesamowity, jednak zabawa z robieniem aparatów otworkowych może nie wszystkim przypaść do gustu. Współczesnym rozwiązaniem może być małe Raspberry Pi wraz z kamerą. Jedyny problem to uzyskanie tego charakterystycznego efektu długiego naświetlania kliszy. Rozwiązał go jeden z użytkowników Hackaday.io o nicku volzo, który opracował skrypt robiący w tym samym czasie dwa zdjęcia. Jedno z nich, poprawnie naświetlone, służy do stworzenia ekspozycji natomiast drugie, niedoświetlone, pozwala zarejestrować pozycję słońca jako białą kropkę na czarnym tle. W ten sposób po uśrednieniu całej serii dobrze naświetlonych zdjęć uzyskujemy pierwszy plan, natomiast po zestackowaniu niedoświetlonych zdjęć uzyskujemy całą zarejestrowaną ścieżkę pozornego przemieszczania się słońca. Autor skryptu stworzył do takich zdjęć układ wraz z obudową, która chroni elektronikę przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Dodatkowo udostępnił on wszystkie plany i kod, dzięki czemu każdy może wykonać go samemu.

 Dla osób niezainteresowanych budową, autor sprzedaje także złożone układy na Tindie. Jedyną wadą takiego zestawu jest stosunkowo małe ogniwo zasilające, które może napędzać aparat tylko przez parę dni, uniemożliwiając długie, wielomiesięczne zdjęcia. Oczywiście istnieje możliwość zamontowania znacznie większych ogniw lub podpięcie stałego zasilania DC, szczególnie, że taki aparat w przeciwieństwie do aparatów otworkowych raczej nie będzie pozostawiony w losowych miejscach.