O Raspberry Pi słyszał chyba każdy choć trochę interesujący się szeroko rozumianym DIY. Ten malutki komputer jest jednym z najczęściej wykorzystywanych komponentów w sporej części bardziej skomplikowanych układów. Oczywiście wyprzedza go Arduino, ale to dwa kompletnie odmienne typy urządzeń o innych właściwościach, a przede wszystkim cenie.  

Nowe iteracje Raspberry Pi są, jak na swoje gabaryty, naprawdę mocnymi maszynami i nie dziwi fakt, że bardzo często wykorzystywane są chociażby jako baza do tworzenia konsol retro. Istnieją nawet inicjatywy takie jak Pi-Top pozwalające z ich użyciem zbudować samemu laptopa, a wiele osób stara się budować na ich podstawie komputery PC, na przykład do nauki programowania. 

Piszę o tym wszystkim nie bez powodu, ponieważ dzisiaj premierę miał nowy model Raspberry Pi 400. W przeciwieństwie do innych modeli malinki, ta została w pełni zintegrowana z klawiaturą, gdzie po podłączeniu monitora i myszki uzyskamy pełnoprawny komputer. Całość napędzana jest czterordzeniowym procesorem 1,8 Ghz, ARM Cortex-A72 i 4 GB RAM. Wszystkie złącza znajdują się na tylnej części obudowy, a znajdziemy tam między innymi: dwa gniazda USB 3.0 i jedno 2.0, złącze Ethernet, micro-HDMI oraz, co najważniejsze, 40 pinowe gniazdo GPIO. 

Obecnie cena takiej klawiatury wynosi 70$ (~277zł), a w Polsce dostępna jest już w przedsprzedaży na portalu Botland. Nie wiem jak was, ale mnie ta maszynka niezwykle urzekła i na pewno w bliskiej przyszłości zaopatrzę się w jedną z nich.