Ostatnimi laty jesteśmy naocznymi świadkami prawdziwej rewolucji dotyczącej lotów kosmicznych. Mamy już nawet rakiety, które są w stanie wielokrotnie wynosić ładunki poza ziemską atmosferę, a następnie bezpiecznie wracać na naszą planetę. Obecnie jednak agencjom kosmicznym na całym świecie coraz bardziej zaczyna doskwierać brak lądowisk z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też tym bardziej cieszą wiadomości firm z całego świata, które w pocie czoła opracowują własne technologie lądowisk. Jedną z nich jest ICON, który wraz z agencją NASA oraz grupą studentów ze stowarzyszenia Artemis Generation przetestowali ostatnio launch pad w całości wydrukowany w technologii 3D.

Kosmos prawie na wyciągnięcie ręki

Współczesny postęp w dziedzinie lotów kosmicznych zawdzięczamy głównie wizjonerom takim jak Elon Musk, Tim Ellis, czy Jeff Bezos. Jednak działania każdego z nich skupiają się głownie wokół budowy statków kosmicznych, a jak okazuje się w praktyce, jednym z największych problemów stojących przez przyszłą kolonizacją przestrzeni kosmicznej są właśnie lądowiska. Mówiąc konkretniej, mamy na myśli lądowiska, które będą zlokalizowane na obcych planetach i ich satelitach.

Wizja habitatu SEArch+/Apis Cor

Budowanie takich kompleksów poza Ziemią będzie zadaniem niezwykle trudnym ze względu na samą wagę maszyn oraz objętość materiałów budowlanych, które trzeba by przetransportować na obce planety. Co gorsza, ciężkie rakiety transportowe nie mogą „tak po prostu” wylądować w dowolnym miejscu. Potrzebują czystej i utwardzonej przestrzeni, ponieważ podczas startu i lądowania ogromna objętość wydzielanych przez nie gazów powodowałaby niekontrolowane podrywanie kamieni oraz innych zanieczyszczeń, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do awarii statku kosmicznego.

Obecnie jednym z rozwiązań rozważanych przez NASA jest drukowanie takich lądowisk w technologii 3D. W tym celu wykorzystywano by głównie powszechnie dostępne na obcych planetach materiały. Wyeliminowałoby to konieczność wynoszenia poza orbitę Ziemi własnego budulca, dzięki czemu rakiety transportujące sprzęt mogłyby być mniejsze i lżejsze, ułatwiając tym samym lądowanie na obcej „ziemi”. W taki sam sposób miałyby również powstawać całe habitaty i bazy planetarne, w których tworzone byłyby pierwsze ludzkie kolonie.

Lądowisko ICON wyprodukowane przez drukarkę 3D

Co prawda rozwiązanie proponowane przez specjalistów z dziedziny innowacyjnego druku 3D – firmę ICON – jest dużo skromniejsze od planów, jakie snuje NASA, lecz tak naprawdę to jedynie początek. Jest nim mały launch pad zbudowany na potrzeby obsługi rakiet kosmicznych. Jego głównym celem jest rozwiązanie problemu pyłu wzbijanego w powietrze podczas startów i lądowań statków kosmicznych. Sam projekt został opracowany przez studentów zrzeszonych w stowarzyszeniu Artemis Generation.

Budowa launch pad’a przypomina nieco drukowanie domów w 3D. Struktura lądowiska powstaje poprzez nakładanie warstwa po warstwie przygotowanego wcześniej materiału budowlanego. W przypadku projektu ICON był to cement, lecz docelowo w tym celu wykorzystywany ma być pył księżycowy lub inny łatwy do pozyskania budulec.

Próba statyczna

Gotowy launch pad jest w stanie wytrzymać nacisk w pełni załadowanej rakiety oraz działanie gorących spalin wydobywających się z jej silników, odprowadzając je w bezpieczny sposób poza obrys lądowiska.

„Jest to pierwszy kamień milowy na drodze do urzeczywistnienia pozaziemskiej budowy obiektów, która pozwoli ludzkości nie tylko odwiedzać gwiazdy, lecz również je zdobywać” – skomentował Michael McDaniel, pełniący rolę zwierzchnika projektu.