Egzotyczne, zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt są szczególnie narażone na działania zorganizowanych grup przestępczych. Kłusownicy od zarania dziejów dbają tylko o swój interes i kompletnie nie obchodzi ich dobro środowiska naturalnego. Niestety, walka z nimi jest ciężka, a często wręcz bezskuteczna. Jednym ze szczególnie upodobanych przez nich gatunków jest żółw morski, którego jaja są niezwykle chodliwym towarem na czarnym rynku.

„Niska szkodliwość społeczna czynu”

Walka z żółwimi kłusownikami jest niezwykle trudna ze względu na rozległość plaż, na których żółwie składają swoje jaja oraz to, że przestępcy podkradają je w późnych godzinach nocnych lub tuż przed samym świtem. Nie pomaga również to, że kary za takie przewinienie są bardzo niskie.

Organizacja FWC (Fish & Wildlife Conservation), której celem jest ochrona zagrożonych gatunków zwierząt, w 2017 roku doprowadziła do aresztowania dwóch kłusowników. Oskarżono ich o kradzież ponad 500 żółwich jaj o czarnorynkowej wartości wynoszącej około 13 000$. Mimo to sąd wyznaczył wysokość poręczenia majątkowego na zaledwie 30 000 dolarów.

Kolejnym przykładem może być historia opisana przez Washington Post. Wtedy też złapany kłusownik miał przy sobie 107  żółwich jaj. Maksymalny wymiar grzywny, którą mógł wyznaczyć sąd, wynosił tylko 5 000$.

Pułapka na miarę XXI wieku

Kim Williams-Guillén biolog z Paso Pacífico opracowała innowacyjną przynętę w kształcie żółwiego jaja, która jednocześnie pełni rolę transmitera GPS. Dzięki temu, gdy zostanie ona zebrana wraz z prawdziwymi jajkami przez kłusownika, to jej położenie będzie automatycznie transmitowane w czasie rzeczywistym odpowiednim służbom. Dzięki temu straż przybrzeża wraz z ekologami mogą natychmiastowo podejmować kroki mające na celu ocalenie jaj.

Jak zatem ta pułapka wygląda? Jej zewnętrzna warstwa została wydrukowana przy pomocy drukarki 3D, tak aby do złudzenia przypominać żółwie jajo. W jej środku zamontowany został nadajnik GPS wraz z baterią, która pozwala mu na ciągłą pracę przez wiele godzin. Co prawda nadal trochę się wyróżnia od prawdziwego jajka, ale kłusownicy działają w znacznym pośpiechu w egipskich ciemnościach. Później i tak jajka trafią do skrzyń, a przestępcy przed ich zebraniem nie mają czasu na dokładne ich oględziny oraz selekcję.

Miejmy nadzieję na to, że takie środki pozwolą zapobiegać działaniom kłusowników, a przynajmniej mocno je ograniczyć.