W ostatnich latach coraz częściej wykorzystuje się druk 3D w obszarach, które dla wielu osób mogą się wydawać zaskakujące. Wielu naukowców sięga po tę metodę także przy opracowywaniu bioczujników, które na przykład mogą pomóc w dokładniejszym monitorowaniu zdrowia. Powszechnie wiadomo, że podstawą świadomej pielęgnacji skóry jest dbanie o jej ochronę przed promieniowaniem UV. I to właśnie było przedmiotem badań naukowców z Clarkson University w Nowym Jorku, którzy opracowali niestandardowy biotusz składający się z nanocząstek fotoaktywnego dwutlenku tytanu i barwników w hydrożelu, a później użyli go do stworzenia szeregu kompatybilnych ze skórą bioczujników wydrukowanych w 3D. Podczas testów okazało się, że różnokolorowe barwniki ulegały degradacji z różną szybkością pod wpływem promieniowania UV. Tym sposobem zespół doszedł do wniosku, że ich urządzenia można dostosować do wrażliwości skóry użytkownika lub poziomu melaniny, aby uwzględnić jego indywidualne potrzeby w zakresie pielęgnacji skóry, a także wskazać, czy element ubrania lub narzędzie wystawione na działanie promieniowania UV można uznać za odkażone.

Warto też dodać, że użyty przez zespół biotusz i biosensor to niedrogie, dostępne i konfigurowalne rozwiązanie, które może okazać się cenną platformą dla przyszłych badań.