O sztucznej inteligencji, sieciach neuronowych i deep learningu mówi się coraz więcej. Wzmianki o nich zaczynają pojawiać się w opisach telewizorów, telefonów i innych sprzętów codziennego użytku, choć dla większości z nas terminy te są raczej ciężkie do zdefiniowania. Wielu specjalistów AI uważa jednak, że wcale nie trzeba tej technologii rozumieć, by móc z niej sprawnie korzystać. 

Oczywiście nie posiadając jakiejkolwiek wiedzy z tego zakresu, jesteśmy skazani na gotowe rozwiązania. Znajdziemy ich zresztą całkiem sporo, a wśród nich największe wrażenie robi technologia GAN (z ang. Generative Adversarial Network – generatywne sieci współzawodniczące) i jej udoskonalenia. GAN jest to technika, która w mocnym uproszczeniu stawia naprzeciw siebie dwie sieci neuronowe, z których jedna uczy się generować obrazy, a druga je rozpoznawać. Obie sieci grają w pewnego rodzaju grę, gdzie pierwsza próbuje przechytrzyć drugą, a druga stara się do tego nie dopuścić. Wynikiem takich batalii jest wiele niesamowitych zastosowań, jak chociażby generowanie obrazów twarzy, co świetnie pokazuje dotychczasowy rozwój tej technologii.

Dzięki niej powstały chociażby ThisPersonDoesNotExist, które na bieżąco generuje zdjęcia ludzi, którzy tak naprawdę nie istnieją, czy StackGAN tworzący obrazy na podstawie ich słownego opisu. A jeśli chcecie na szybko zobaczyć działanie sieci neuronowych w akcji, to polecam stronę firmy Nvidia, na której znajdują się niesamowite przykłady tego, w jaki kreatywny sposób można wykorzystać tę technologię.