Na naszych łamach opisywaliśmy już drukowanie form nadających czekoladzie niecodzienne kształty, jednak nigdy nie opisywaliśmy druku z użyciem samej czekolady. A jest to przecież jedna z pierwszych modyfikacji, która pozwalała na powszechne wykorzystanie druku 3D w gastronomii. 

Modyfikacje drukarek

Jednym z pierwszych sposobów drukowania z czekolady była modyfikacja drukarki przedstawiona przez firmę 3Drag. Udostępniona  przez nich bardzo dokładna instrukcja, pozwalała na bezproblemowe złożenie samemu ekstrudera potrzebnego do drukowania z czekolady. Dodatkowo, na podanej stronie znajduje się poradnik jak zbudować system chłodzenia oraz lista potencjalnych problemów, które można napotkać przy drukowaniu z użyciem tego niecodziennego materiału. 

Jeżeli jednak nie chcemy ekstrudera budować sami, możemy kupić go od firmy ChocoL3D. Ta mieszcząca się na Ukrainie firma od wielu lat prowadzi sprzedaż ekstruderów umożliwiających drukowanie z czekolady czy wosku, które to jest niezwykle ciekawe, ponieważ umożliwia bezpośrednie tworzenie form odlewniczych z wydrukowanych modeli. 

Cała czekoladowa drukarka? 

Kupowanie drukarki, która przeznaczona byłaby do drukowania tylko z wykorzystaniem czekolady wydaje się stosunkowo rozrzutnym posunięciem. Do podobnego wniosku doszła chyba jedna z największych na świecie firm produkujących czekoladę – Hershey. I pomimo ogromnej akcji promocyjnej i niemalże komercyjnie gotowego produktu jakim był CocoJet, firma podjęła decyzję o nie wprowadzaniu produktu na rynek. Obecnie drukarki te zobaczyć można jedynie jako atrakcje turystyczne w Hershey’s Chocolate World. 

Jednak jeżeli przemawia do was ten pomysł – nie wszystko stracone. Na rynek wchodzi firma Cocoa Press, która od 10 października zbiera pre-order’y na ich nową drukarkę, której cena ustalona została na poziomie 5,500$ (~21000zł). To, co wyróżnia produkt firmy Cocoa Press to fakt działania na specjalne kartridże zawierające czekoladę jedynie ze sprawdzonych firm. 

Jak można wnioskować chociażby po cenie, nie jest to produkt przeznaczony na rynek konsumencki. Jednak ograniczenie się jedynie do sprzedawanych przez jedną firmę czekolady znacząco zmniejsza potencjalny rynek docelowy. Dodatkowo, stwarza to zagrożenie, że w razie upadku firmy, drukarka ta stanie się bardzo drogim przyciskiem do papieru. Wiedząc jak dużą popularnością cieszy się między innymi kuchnia molekularna, z dużą ciekawością będę przyglądał się rozwojowi tego projektu.