Dla wielu bywa to zaskakujące, ale większość tlenu atmosferycznego nie jest produkowana przez drzewa, a przez organizmy wodne, takie jak algi czy fotosyntezujące bakterie. Z roku na rok pojawia się też coraz więcej prób wykorzystania tych organizmów do stworzenia wysoce wydajnych ogniw energetycznych. Podobną próbę podjęli naukowcy z zespołu naukowego dr. Srikkanth Balasubramaniana z Uniwersytetu Technicznego w Delft. W opublikowanym artykule autorzy starają się sprostać największemu problemowi takich ogniw – niskiej wytrzymałości na odkształcenia. Rozwiązaniem tego problemu okazało się “drukowanie” zawiesiny alg bezpośrednio na powierzchni celulozy bakteryjnej, uzyskując elastyczny materiał zdolny do fotosytenzy. Wyprodukowane w ten sposób sztuczne liście mogą przekształcać wodę i dwutlenek węgla w tlen oraz energię w postaci wielocukrów. W przyszłości takie matryce alg mogą zostać wykorzystane jako świetne źródło tlenu i paliwa w miejscach gdzie obie substancje są ciężko dostępne. A potencjalnym miejscem, które nasuwa się chyba każdemu, jest przestrzeń kosmiczna oraz przyszłe kolonie, chociażby na Marsie.