Błędy są wpisane w ideę technologii druku 3D. Prawdopodobnie każdy z nas posiada karton lub inny pojemnik na nieudane wydruki, na zachodnich forach nazywany “box of disappointment”.  Na długiej liście potencjalnych problemów na które możemy natknąć się w trakcie drukowania, znajdziemy między innymi za niski współczynnik ekstruzji (ang. underextrusion). Zazwyczaj objawia się to bardzo wąską ścieżką lub wręcz pojedynczymi kropkami polimeru połączonymi cienkimi włóknami. To co jest ogromną wadą źle skalibrowanego wydruku można jednak przekuć w bardzo ciekawy efekt końcowy. Jack Forman, absolwent MIT Media Lab, wymyślił sposób na przekształcenie tego defektu w metodę drukowania obiektów o właściwościach zbliżonych do tkaniny. 

Tkanina ta nazwana została przez autora DefeXtiles i może zostać wydrukowana na najprostszych drukarkach domowych, bez żadnych modyfikacji. Proces powstawania takiego materiału jest bardzo prosty. Głowica w wyznaczonym miejscu robi małą kroplę polimeru, a następnie przemieszcza się o zadaną odległość ciągnąc za sobą cienkie włókno, które przyczepiane jest do następnej kropli. 

W repozytoriach znajduje się wiele projektów drukowanych tkanin, chociażby wzorowanych na kolczugach czy tkaninach NASA. Jednak to co odróżnia DefeXtiles od innych projektów to to, że uzyskany w ten sposób materiał jest znacznie cieńszy, lżejszy, łatwiejszy do składania oraz jego wydrukowanie zajmuje stosunkowo mało czasu. 

Potencjalnych zastosowań takiego tworzywa jest niezwykle dużo, a sam autor wykonał dotychczas parę naprawdę zaskakujących projektów, takich jak: lampa przyciemniana i rozjaśniana ściskaniem klosza, lotka do badmintona czy  spódnica, która wydrukowana została jako jeden, 30-godzinny wydruk. 

Potencjalnych zastosowań jest niezliczona ilość i naprawdę nie mogę się doczekać by zobaczyć jak ludzie wykorzystają ten niezwykle kreatywny sposób drukowania. Szczególnie, że jest on tak łatwo dostępny dla każdego posiadacza drukarki 3D. 

Źródło: MIT Media Lab