Parę dni temu światową premierę miała odświeżona wersja kultowej konsoli przenośnej Nintendo Game & Watch. W przeciwieństwie do oryginału, model ten wyposażony został w nowy, kolorowy wyświetlacz i wbudowane trzy gry (Super Mario Bros, Super Mario Bros: The Lost Levels i zmodyfikowaną wersję The Ball). Oczywiście od razu stała się łakomym kąskiem nie tylko dla kolekcjonerów, ale także dla sceny moderskiej, która w przeciągu paru godzin od premiery ustaliła, że konsola działa pod kontrolą mikrokontrolera STM32H7B0. Stamtąd już prosta droga do zdekodowania pamięci EEPROM na której zapisane były ROM’y gier. Umożliwiło to programistom między innymi wgrywanie własnego oprogramowania. I oczywiście, jedną z pierwszych gier uruchomionych na tej malutkiej konsoli był DOOM, gra popularna w latach 90. Nie bez powodu trafiło na konkretnie ten tytuł. Od lat scena homebrew prześciga się w uruchamianiu tej gry na najdziwniejszych sprzętach, takich jak smartwatche, bankomaty, aparaty cyfrowe czy nawet testy ciążowe

Autor tej modyfikacji, zamieścił na YouTube film w którym nie tylko pokazuje działanie samej gry, ale także dokładnie omawia cały proces, który okazał się niełatwym zadaniem ze względu na specyfikację sprzętu. Do dyspozycji miał skromne 128 KB pamięci SRAM i 1,3 MB zewnętrznej pamięci RAM. Dodatkowo konsola dysponuje jedynie 1,1 MB pamięci FLASH, na której zapisywane są gry. 

Oczywiście jest to głównie dowód koncepcji, jednak warto zobaczyć cały film, ponieważ zastosowane przez autora sztuczki są bardzo interesujące.