Faktem staje się, że weszliśmy w okres prawdziwej rewolucji branży spożywczej. Sceny rodem z kultowego filmu z Lousiem de Funes’em „Skrzydełko czy nóżka”, kiedy to w nowoczesnej fabryce drukowane były wszelkiego rodzaju produkty spożywcze, stają się faktem. Izraelska firma Redefine Meat pracuje w pocie czoła, aby móc drukować w pełni wartościowe produkty mięsne. Czy to znaczy, że następny „schaboszczak”, który zjemy podczas niedzielnego obiadu, będzie syntetyczny?

Steki drukowane warstwa po warstwie

Alexey Tomsov, inżynier Redefine Meat, powiedział w wywiadzie dla agencji Reuters: „Zidentyfikowaliśmy trzy główne części składowe: mięśnie, krew oraz tłuszcz. To właśnie te komponenty musimy odtworzyć w celu wyprodukowania perfekcyjnego, pięknego steku”.

Redefine Meat produkuje swoje wyroby za pomocą specjalnej drukarki 3D. Warstwa po warstwie „tworzy” ona kawałki mięsa gotowe do dalszej konsumpcji. Firma planuje do końca tego roku wprowadzić swoje produkty na rynek. Mają one trafić do restauracji oraz na półki lokalnych sklepów, podobnie jak miało to miejsce w przypadku Beyond Meat. Eshchar Ben-Shitrit, CEO Redefine Meat uważa, że mięso wyprodukowane przy wykorzystaniu jego technologii jest lepsze niż prawdziwe. Produkty tej firmy będą nadawać się do grillowania, pieczenia, a nawet powolnego gotowania. Samo mięso ma być zdrowsze i zawierać mniej szkodliwego cholesterolu.

„Chcemy współpracować z coraz większą liczbą kucharzy oraz dystrybutorów na całym świecie i nie widzimy żadnych przeciwwskazań, dla których nasze produkty nie miałyby znaleźć się na stołach ludzi na całym świecie” – dodaje Eshchar Ben-Shitrit.

Na chwilę obecną drukowanie 3D mięsa znajduje się w fazie prototypowej. Wraz z popularyzacją tej koncepcji oraz zwiększeniem skali produkcji możliwa będzie globalna ekspansja i obniżenie cen.

Roślinne burgery o smaku wołowiny

Coraz więcej firm powstaje z myślą o tym, aby tworzyć syntetyczne mięso. Taka alternatywa jest dużo bardziej ekologiczna i znacząco redukuje szkodliwe emisje dwutlenku węgla. Zwolennicy tej technologii próbują nas przekonać o tym, że produkty tego typu będą tańsze i zarazem dużo zdrowsze. Dzięki ciągłemu i bezpośredniemu nadzorowi technologicznemu firmy pokroju Beyond Meat są w stanie stworzyć w pełni powtarzalne i całkowicie syntetyczne rodzaje mięsa z roślin. Naukowcy twierdzą, że produkty tego typu posiadają mniej cholesterolu oraz szkodliwych substancji. Amerykańska sieć fast foodów Burger Kind wprowadziła do swojej oferty Impossible Whooper, czyli roślinną odmianę swojego flagowego burgera.

Na pierwszy rzut oka niemożliwe jest rozróżnienie kanapki z syntetycznym kotletem od zwykłego mięsa. Co prawda zagorzali fani Whoopera twierdzą, że jego wegańskiej wersji czegoś brakuje, chociaż Impossible Whooper zdobył wiele pozytywnych recenzji od światowych smakoszy i na stałe zagościł w menu Burger King. Już teraz możemy w Polsce kupić kotlety wołowe stworzone całkowicie z roślin. W ten sposób możemy sami przekonać się „z czym się je” tę spożywczą rewolucję.