Nie ma chyba nic gorszego w druku 3D jak zostawienie modelu do drukowania na całą noc, by wrócić do połowicznie skończonego elementu i pustej rolki obok. Tego typu sytuacji można bardzo łatwo uniknąć poprzez zamontowanie czujnika filamentu. Większość profesjonalnych drukarek (i Prusa) takowe posiada, jednak najpopularniejsze maszyny domowe zazwyczaj pozbawione są tego typu udogodnień. Jest to o tyle dziwne, że funkcja ta wymaga tak naprawdę zamontowania jednej dodatkowej krańcówki lub czujnika optycznego.

Jeżeli nasza drukarka działa w oparciu o oprogramowanie Marlin, to jedyne co należy zrobić to zamontować krańcówkę (najlepiej w specjalnej, wydrukowanej obudowie), a następnie wpiąć ją w wolny port krańcówek na płycie głównej. Na koniec pozostaje nam mała modyfikacja oprogramowania, poprzez włączenie obsługi czujnika filamentu oraz zadeklarowanie zajmowanego przez niego wejścia cyfrowego. Następnie należy włączyć funkcję Advanced Pause, która w razie braku filamentu pozwoli nam na jego wymianę i wznowienie wydruku. 

Poza zamontowaniem samej krańcówki, możemy pójść o krok dalej i zbudować pełny moduł przerwania filamentu. Jednym z ciekawszych jest ten zaprojektowany przez Camerona Cowarda. Autor stworzył prostą płytkę PCB, na której poza krańcówką znajdują się: mikrokontroler, przycisk, buzzer oraz diody. Dwa ostatnie komponenty służą poinformowaniu nas, gdyby przewidziana rolka filamentu miała skończyć się wcześniej niż zakładaliśmy. Przycisk natomiast służy do wznowienia wydruku po wymianie materiału. 

Gdyby jednak lutowanie komponentów SMD nie było waszą mocną stroną, autor projektu umożliwia zakup gotowej płytki na portalu Tindie, w cenie 25$ (~95zł).

Źródło: https://all3dp.com/2/ender-3-filament-sensor-runout/ ; Hackster.io