Jednym z ciekawszych zjawisk ostatnich lat jest popularyzacja i rozwój platform crowdfundingowych, takich jak Kickstarter. Finansowane są tam projekty, które w normalnych warunkach miałyby problemy ze znalezieniem inwestorów. Dzięki temu, znaleźć tam można bardzo niszowe produkty, których masowa produkcja i dystrybucja mogłaby być nieopłacalna. 

Dzisiaj chciałbym zaprezentować parę technologicznych projektów z ostatniego miesiąca, które uznałem za wyjątkowo ciekawe.

Carbon Copy

Wydaje mi się, że każdy kto wychowywał się we wczesnych latach 90., będzie pamiętał małe tabliczki, które umożliwiały pisanie na nich, a następnie “zmazanie” wszystkiego jednym pociągnięciem ręki. Z czasem takie starodawne znikopisy zastąpione zostały przez ekrany LCD i zaczęły znajdować zastosowania nie tylko jako zabawki. Jednym z najpopularniejszych (głównie w USA) produktów tego typu jest Boogie board, którego sam używam od wielu lat i jestem z niego bardzo zadowolony. Ma on jednak ogromną wadę. Wszystko co jest na nim napisane, nie jest w żaden sposób utrwalane. Oczywiście, można zrobić zdjęcie gotowego projektu czy notatek, jednak nieumyślne naciśnięcie przycisku reset spowoduje utratę dotychczasowych zapisków. 

Firma odpowiedzialna za Boogie board zorganizowała na KS zbiórkę na potencjalne rozwiązanie tego problemu. Jest to rysik, który zapisuje wszystko co nim napiszemy, a dodatkowo przesyła to poprzez Bluetooth do naszego telefonu. 

Jeżeli posiadasz już Boogie board to sam długopis  obecnie kosztuje 71$ (~260zł), natomiast koszt  zestawu z tablicą to 91$ (~337zł).

FilaDryer S1

Chyba każdy kto zajmuje się drukiem 3D zdaje sobie sprawę, że nieodpowiednie przechowywanie filamentu negatywnie wpływa na jego właściwości. Pomimo tego, większość z nas trzyma niezabezpieczone rolki gdzieś w okolicy drukarki. Na Thingiversie, dostępne są modele pojemników, zabezpieczających rolki z materiałem przed nadmierną wilgocią i kurzem. Jednak, jeśli interesują nas gotowe rozwiązania, to w tej chwili na portalu Kickstarter można wesprzeć projekt FilaDryer S1. 

FilaDryer, to proste, podgrzewane pudełko z wbudowanym sterownikiem temperatury i czasu. A przy obecnej cenie, wynoszącej 41$ (150zł) wydaje się całkiem dobrą ofertą, za to użyteczne i estetyczne urządzenie. 

Flipper Zero 

Muszę przyznać, że jestem zaskoczony tym, jak dużym zainteresowaniem cieszy się ten projekt (obecnie zebrał 1,870,739$). Szczególnie, biorąc pod uwagę, jak niszowy jest to produkt. Flipper zero, jest bardzo mocno wzorowany na Pwnagotchi (do czego sami autorzy się przyznają), zestaw narzędzi wykorzystywanych przy tak zwanych testach penetracyjnych. 

Trzeba przyznać, że sama oprawa graficzna jest niezwykle urocza, a i jakość wykonania na zdjęciach wydaje się wysoka. Dodatkowo, delfin posiada całkiem interesujące funkcje, takie jak: możliwość odbierania i zapisywania danych przesyłanych w zakresie fal 300-928 MHz, odczytywania i zapisywania danych przesyłanych poprzez rfid i klucze Dallas. Flipper pozwala także na emulację wymienionych kart, umożliwiając użycie uzyskanych danych. Co ciekawe, zawiera także 12 portów GIO, umożliwiających połączenie go np. z arduino oraz rozbudowę poprzez najróżniejsze moduły. 

Oczywiście, mogą pojawić się głosy, że jest to sprzedaż niebezpiecznego narzędzia. Niestety (lub na szczęście) Flipper bez specjalistycznej wiedzy jest raczej niegroźną zabawką, a jego mniej znane odpowiedniki od lat budowane są przez zapaleńców (pomijając bardziej profesjonalne rozwiązania jak pineapple czy bash bunny). 

PrintPods

Zazwyczaj drukarki (nie 3D) kojarzymy z całkiem sporymi maszynami drukującymi na gładkim papierze. Ciekawą alternatywę zapewnia produkt, na produkcję którego zbierane jest obecnie finansowanie na Kickstarterze – PrintPods. Jest to mikroskopijne, w porównaniu ze zwykłymi drukarkami, napędzane bateriami urządzenie, umożliwiające drukowanie na różnych powierzchniach, takich jak: metal, plastik czy drewno. Jak deklarują sami autorzy projektu, wydruki mają być permanentne, a sam kartridż ma wystarczyć na 3500 ciągłych linii drukowania. 

Dodatkową, ciekawą funkcją drukarki jest możliwość zamontowania wkładu z tuszem bezpiecznym dla kontaktu ze skórą. Daje to możliwość drukowania wybranych wzorów bezpośrednio na skórze, podobnie jak dzieje się to w przypadku Prinkera (oczywiście, w tym przypadku tusz nie jest permanentny).