Często piszemy na Materialination o nowych rodzajach materiałów, z których można wykonać filament do drukarek 3d. Był to już bambus, algi czy fusy kawowe i inne produkty często pozyskiwane w duchu zero waste. Dzisiaj chcielibyśmy opowiedzieć Wam o Upprinting Food z Eindhoven w Holandii, którego twórczyni wykonała materiał do druku z… odpadów spożywczych. I to filament służący do drukowania projektów, które później nadają się do spożycia.

Całość założenia nie jest jednak tak nieprzyjemna, żeby nie powiedzieć – odrażająca, jak mogłoby się początkowo wydawać. W projekcie Upprinting Food chodzi bowiem o wykorzystanie resztek z dużych, komercyjnych kuchni, w których jest znacznie większe prawdopodobieństwo regularnego dostępu do pewnego rodzaju odpadów – na przykład owoców, które nadają się jeszcze do spożycia, ale na przykład nie są już zbyt ładne. Różne składniki z resztek jedzenia są mieszane, powstają z nich przeciery, które następnie są drukowane w 3d przez drukarkę żywności. Wydruki te są pieczone i suszone, aby zapewnić chrupkość i długi termin przydatności. Filament z resztek nie jest jednak zbyt mocnym materiałem i choć można wydrukować w ten sposób ciekawe wzory – to są one raczej płaskie.

Koncepcja została pierwotnie opracowana przez Elzelinde van Deleweerd jako jej projekt dyplomowy w 2018 roku, a teraz przy Upprinting Food pracują już specjaliści zarówno od technologii żywienia, jak i druku 3d.


Źródło zdjęć: Upprinting Food