Zazwyczaj w swoich artykułach piszemy o nadchodzących nowościach technologicznych i udanych inwestycjach dużych firm. Jednak porażki i wycofywane koncepty także mogą stanowić ważne źródło wiedzy o niezwykle szybko rozwijającym się rynku druku 3D. Najgłośniejszym przypadkiem ostatnich tygodni jest wycofanie się BMW z opcji personalizowanych elementów aut MINI. 

W 2018 roku świat motoryzacji i druku 3D obiegła informacja o nowej usłudze oferowanej przez salony MINI, nazywająca się MINI Yours Customised. Pozwalała ona na zamówienie spersonalizowanych, drukowanych w 3D elementów takich jak wykończenie deski rozdzielczej pasażera, projektor LED drzwi czy obudowy kierunkowskazów. Jednak dzisiaj, gdy wejdziemy na stronę projektu, zobaczymy bardzo lakoniczną notatkę informująca o zaprzestaniu przez MINI świadczenia tej usługi. 

Za niepowodzenie tego projektu odpowiedzialne może być wiele czynników, takich jak wysoka cena, słaba reklama czy chociażby stosunkowo mała widoczność takiej modyfikacji. Jednak jest to ciekawy przypadek, który pokazuje, że druk 3D w obecnym stanie nie jest idealnym rozwiązaniem we wszystkich gałęziach przemysłu.