Jednorazowe ogniwa elektrochemiczne, powszechnie nazywane bateriami są niesamowitym wynalazkiem. Pozwalają na magazynowanie i przenoszenie prądu w dowolne miejsce na Ziemi. Jednak po ich zużyciu stają się one sporym problemem i zagrożeniem dla naszego zdrowia i środowiska, ponieważ wiele z nich zawiera w sobie niebezpieczne substancje, takie jak ołów czy kadm. Oczywiście możliwe jest ich recyklingowanie, niestety obecnie jedynie około 25% baterii jest poddawana tego typu procedurze, a biorąc pod uwagę, że w Polsce średnio rocznie zużywane jest około 400 milionów sztuk baterii, może stać się to w przyszłości znacznym problemem. 

Naukowcy z szwajcarskiego EMPA (Szwajcarskie Federalne Laboratoria ds. Materiałoznawstwa i Technologii) stworzyli prototyp drukowanej baterii wykonanej z węgla, celulozy, gliceryny i soli kuchennej (dokładny skład na końcu artykułu). By całość wykonana z tych składników mogła działać potrzebne były cztery drukowane warstwy, kolejno elastyczne podłoże, warstwa przewodząca, elektroda i wreszcie elektrolit. Całość została następnie złożona jak kanapka, z elektrolitem w środku. Jednak to nie możliwość drukowania ogniw jest w tym projekcie najciekawsza. Po zużyciu takiej baterii można ją bez obaw wyrzucić na okoliczny kompost, a tam w ciągu około 2 miesięcy powinna ulec rozkładowi. 

Składowe baterii:

  • nanowłókna celulozowe
  • nanokryształy celulozowe
  • grafit
  • węgiel aktywny
  • gliceryna
  • woda
  • dwa rodzaje alkoholi
  • sól kuchenna (chlorek sodu)