Rosnąca konkurencja na rynku sprzedaży sprzętu elektronicznego oraz zmieniające się oczekiwania potencjalnego klienta przynoszą coraz to nowe wyzwania sprzedawcom. Aby móc zachować konkurencyjność, a nawet przyciągnąć nowych klientów i zwiększyć przychody, firmy powinny poszerzać swoją ofertę handlową oraz dostosowywać ją do pojawiających się trendów . Sprzedaż drukarek 3D to obecnie jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się obszarów rynku elektronicznego w Polsce, więc zyski mogą się okazać naprawdę wysokie.

Druk 3D już dawno przestał być wyłącznie garażową pasją dla fanów nowinek technologicznych – wyjaśnia Przemek Kazanowski, prezes zarządu krakowskiego producenta drukarek 3D, firmy 3DKreator. Dodaje również, że to biznes, na którym można naprawdę nieźle zarobić. Jaka jest prawda? Sprawdźmy.

Galopująca sprzedaż drukarek 3D

Eksperci są zgodni – druk 3D obecnie jest na fali i ten trend w najbliższych latach będzie tylko przyspieszać. Według raportu opublikowanego przez firmę Gartner, w ciągu najbliższych 12 miesięcy zostanie sprzedanych na świecie nawet 500 tysięcy drukarek 3D, czyli niemal dwa razy więcej niż w roku 2015. Do końca dekady sprzedaż ma wzrosnąć do blisko 5,6 mln drukarek rocznie. Jak wygląda sytuacja w Polsce? Szacuje się, że rodzimi producenci w 2016 wypuszczą na na światowe rynki ok. 10 tysięcy urządzeń, generując jednocześnie blisko 40 mln złotych obrotu.

Gdzie leżą pieniądze

Skąd taki skok sprzedaży? To głównie wynik wzrostu popularności drukarek niskobudżetowych do użytku domowego lub w małych i średnich firmach. Według naszych obserwacji są to głównie biura architektoniczne i projektowe, uczelnie oraz producenci i serwisanci sprzętu – wyjaśnia Przemek Kazanowski. Analitycy Gartnera twierdzą, że to właśnie użytkownicy domowi będą siłą napędową rynku. Drukarka 3D powoli przestaje być produktem nieosiągalnym finansowo dla przeciętnego Kowalskiego. Jak wskazują prognozy, drukarki 3D kosztujące do 4000 – 5000 złotych będą stanowić blisko jedną czwartą wszystkich sprzedawanych urządzeń w tym segmencie.

Kolejną liczącą się grupą, która jest zainteresowana kupnem drukarki 3D są instytucje publiczne oraz duże firmy, które preferują kupno sprzętu w organizowanych przez siebie przetargach. Drukarki 3D coraz mocnej zaznaczają swoją obecność i przydatność w wielu branżach, co widać choćby na targach, gdzie przybywa wystawców prezentujących rozwiązania 3D dla konkretnych specjalizacji. Teraz jest idealny moment na to, żeby odpowiednio wcześnie zaoferować swoim kontrahentom rozwiązania druku 3D i wybudować przewagę nad konkurencją – wyjaśnia Kazanowski.

Jak sprzedawać

Popularyzacja druku 3D sprawiła również, że zmienił się model sprzedaży tych urządzeń. Do niedawna drukarkę 3D można było kupić właściwie tylko u wytwórcy, były tworzone na zamówienie. Obecnie producenci coraz częściej budują własne sieci dystrybucji, podpisują umowy partnerskie ze sklepami internetowymi czy nawet wprowadzają drukarki 3D do dużych, ogólnopolskich sieci handlowych. Jak to działa?

Najwięcej drukarek 3D znajduje swoich nabywców poprzez klasyczne sklepy internetowe oraz portale aukcyjne. Sprzedawcy, dzięki nowoczesnym technikom marketingu internetowego, mogą bez trudu dotrzeć do potencjalnej grupy docelowej tych urządzeń. Kto jeszcze może zarobić na rewolucji druku 3D? Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest wprowadzenie drukarki 3D do oferty sklepu specjalizującego się w sprzedaży profesjonalnego sprzętu biurowego, dystrybutorów tradycyjnych drukarek czy skanerów, a także firm handlujących oprogramowaniem CAD. To właśnie ci sprzedawcy najczęściej mają styczność z firmami, które najłatwiej mogą skorzystać z dobrodziejstw druku 3D, jak chociażby wspomniane już pracownie architektoniczne. Rosnącą popularność druku 3D dostrzegli także ogólnopolscy sprzedawcy sprzętu elektronicznego. Drukarki 3D bez trudu można już kupić np. w sieciach sklepów Komputronik, Euro RTV AGD, czy Morele.net co tylko potwierdza ogromne zainteresowanie tym sprzętem wśród polskiego społeczeństwa.

Nie ma się czego bać!

Właściciele sklepów często się obawiają, czy nie brak im kompetencji do rzetelnego prezentowania ultranowoczesnej technologii. Sprzedawcy boją się, że sprzedaż drukarek 3D wymaga specjalistycznej wiedzy, której nie posiadają. Nic bardziej mylnego – komentuje Kazanowski. Sprzedajemy naszą drukarkę 3D Kreator Motion zarówno w sklepach stacjonarnych jak i online. Wspieramy naszych partnerów merytorycznie – szkolimy, edukujemy marketingowo i technicznie. Efekty widać w coraz lepszych przychodach naszych Partnerów – dodaje.

Korzyści płynące z takiej współpracy są obopólne. Właściciele sklepów otrzymują niezbędną wiedzę dotyczącą nowych technologii oraz sprzętu, natomiast producenci oddają sprzedaż w ręce specjalistów, skupiając się tym samym na rozwoju i ulepszaniu swoich produktów.

Kilka wskazówek na start

O czym warto jeszcze pomyśleć planując sprzedaż drukarek 3D? Dobrze jest spojrzeć na to zagadnienie szerzej i uzupełnić ofertę o dodatkowe propozycje – materiały do druku 3D czyli filamenty oraz skanery 3D. Wówczas możemy zatrzymać klienta na dłużej i zbudować z nim trwałe relacje. Trzeba pamiętać też o tym, że tak naprawdę kupuje się oczami. Chcesz kogoś zachęcić do zakupu? Pokazuj jak działa drukarka na żywo – to naprawdę robi ogromne wrażenie! – podpowiada Kazanowski. Warto także zadbać o obecność na wydarzeniach branżowych, w których udział biorą potencjalni klienci, budować sieć kontaktów i promować zastosowanie druku 3D. W ten sposób wszyscy mogą tylko zyskać.